Madera. Cała ta wyspa jest jak ogród botaniczny

Przed wylotem czytałam, że swoje pierwsze kroki na wyspie warto skierować w stronę Ogrodu Botanicznego (Jardim Botânico da Madeira), gdzie zobaczymy całą Maderę w pigułce. I chociaż trochę się z tym zgadzam to już drugiego dnia stwierdziłam, że dla mnie cała ta wyspa jest jak ogród botaniczny. Dosłownie co krok mamy tu nie tylko imponujące klify czy wzniesienia, ale też zaskakujące rośliny. Nie kończę więc zachwytów i po wpisie o lewadach i trasach górskich na Maderze zapraszam na ten o innych cudownościach, które udało nam się zobaczyć na Wyspie Drewna.

Gdy Norman Davies wylicza plusy Madery w swojej książce „Na krańce świata”, wspomina o czystym morskim powietrzu, łagodnym klimacie, o bogactwie kwiatów i o jego zdaniem zalecie największej, a więc o dobrym położeniu, które umożliwiało żeglarzom i lotnikom wykorzystywanie wyspy jako miejsca postoju w swoich podróżach. To pewnie dopiero początek listy, którą trzeba by było stworzyć, by przynajmniej spróbować wspomnieć o wszystkim. Na mojej znalazłyby się jeszcze na pewno niesamowite krajobrazy czy nieprzewidywalność pogody.

Funchal. Ogród Botaniczny

Jardim Botânico da Madeira

Zaczęłam zdjęciami roślin, chyba więc pora na krótkie wyjaśnienie. Były one dla mnie największym zaskoczeniem wyjazdu – a właściwie moje nimi zainteresowanie, bo generalnie bardzo długo nie poświęcałam roślinom większej uwagi, a gdy mówiłam „przyroda” i „zachwyt”, prawie zawsze miałam na myśli skały albo przestrzenie, ewentualnie wodę. Tymczasem z miejsc, które widzieliśmy na tej wyspie, chyba najlepiej zapamiętam Levadę dos Cedros, w przypadku której o przestrzeniach raczej mówić nie można. Przechodzi ona natomiast przez bardzo klimatyczny las wawrzynowy (wilgotny subtropikalny las). Nie tylko jednak tam wzrok częściej niż zwykle ucieka w kierunku roślin. I nic dziwnego, w końcu jak wylicza Rolf Goetz:

Z okrągłej liczby 760 rosnących dziko na wyspie gatunków roślin około 140 to endemity, a więc występują wyłącznie na Maderze i nigdzie indziej na świecie.

„Madera” – Rolf Goetz

Dalej wspomina, że ochroną przyrodniczą objęto prawie dwie trzecie powierzchni wyspy.

Drogi i autostrady wgryzają się w wyspę
Tradycyjna maderska chatka w Ogrodzie Botanicznym. Podobne zobaczymy w Santanie (można zajrzeć będąc w pobliżu, ale moim zdaniem nie warto jechać tam specjalnie)

Funchal. Kolej linowa i wiklinowe sanie

Jednym ze sposobów na dostanie się do Ogrodu Botanicznego jest podróż kolejką linową. Z poruszającego się wagoniku mamy świetne widoki na Funchal – tutaj jak chyba nigdzie indziej można poczuć, że problem przeludnienia, z którym mierzy się stolica, jest dość poważny. Niemal połowa z około 251 tysięcy mieszkańców Madery mieszka właśnie w Funchal (na kilometr kwadratowy miasta przypada około 1400 osób). Nie są to pewnie warunki, o których myślimy, gdy wyobrażamy sobie dom na niewielkiej wyspie na Atlantyku. Tutaj dom z naszej wyobraźni jest otoczony masą innych, a do ogródków zaglądają bez przerwy turyści korzystający ze wspomnianej kolejki.

Jest jeszcze jeden środek transportu, który może kojarzyć się z Funchal. Chodzi o dość specyficzną atrakcję, czyli o zjazd wiklinowymi saniami. Kiedyś były one dla miejscowych faktycznym środkiem transportu, dziś cieszą się sporą popularnością wśród turystów, a CNN travel umieściło je na liście siedmiu najfajniejszych sposobów na dojazd. Przejazd odbywa się w saniach z drewnianymi płozami, które są pchane przez dwie osoby. Ciekawe jest to, że tor zjazdu przecina drogi, po których poruszają się samochody, dlatego na przykład w jednym miejscu stoi pan, który kieruje ruchem – pokazuje kierowcom, że właśnie trwa zjazd, dlatego muszą się zatrzymać.

Funchal. Mercado dos Lavradores

Wreszcie będąc w Funchal warto zobaczyć tradycyjny kryty targ, Mercado dos Lavradores. Ceny na niektórych stoiskach są kosmiczne, dobrze jest więc postawić na co najwyżej symboliczne zakupy. Plusem za to jest fakt, że możemy w tym miejscu zobaczyć (i spróbować, bo sprzedawcy chętnie częstują swoimi owocami i o nich opowiadają) wspaniałe owoce, ryby, przyprawy czy kwiaty. Znajdziemy tutaj wreszcie pamiątki z Madery, a jeśli lubimy słodycze to także ciekawą manufakturę czekolady – Uaucacau. Dostaniemy w niej czekoladki o mało spotykanych smakach, takich jak maderski rum, wino maderskie czy poncha.

Caniço. Cristo Rei

Mając cały dzień na zobaczenie Funchal i okolic, postanawiamy wybrać się też do Caniço, gdzie znajduje się pomnik Cristo Rei. On sam może nie robi szczególnego wrażenia, ale zaraz za nim znajdują się schody, które prowadzą w stronę oceanu. Idąc w dół, możemy podziwiać widoki z lewej i prawej. Niedaleko jest też niewielka kolejka prowadząca na niewielką plażę poniżej.

Câmara De Lobos. Klif Cabo Girão

W naszym planie dnia znalazła się jeszcze Câmara De Lobos i klif Cabo Girão, nazywany w folderach reklamowych najwyższym w Europie, chociaż różne źródła podają, że nasz kontynent ma przynajmniej trzy wyższe. Poległam przy próbie znalezienia wyjaśnienia rozbieżności, ale to chyba bez znaczenia – bo czy jeśli jest czwarty to znaczy, że na widoki patrzy się z mniejszym zainteresowaniem? Jeśli o mnie chodzi to szczerze mówiąc wszystko jedno.

Planowałam zmieścić w tym wpisie też resztę wyspy, ale w takim przypadku chyba ciągnąłby się bez końca, pozostałe miejsca zostawiam więc na kolejny post. Na koniec mam jeszcze kilka wskazówek dla planujących wizytę w Funchal i okolicach.

Logistycznie:

  • W czasie całego pobytu na Maderze nocowaliśmy w Funchal – myślę, że to była dobra decyzja, bo byliśmy w stanie względnie szybko dostać się stamtąd w każdy zakątek wyspy, a równocześnie wracając wieczorem do mieszkania mogliśmy jeszcze myśleć o wyjściu gdzieś na kolację albo na ponchę (w mniejszych miejscowościach pewnie byłoby to utrudnione).
  • Jeśli chcecie odwiedzić Ogród Botaniczny i równocześnie skorzystać z kolejki i zjechać saniami, warto to dobrze rozplanować. Kolejka Teleferico Funchal-Monte zawiezie Was na wzgórze Monte, skąd do Jardim Botânico da Madeira prowadzi jeszcze jedna kolejka, Teleferico Jardim Botanico. W takim układzie po wizycie w ogrodzie trzeba wrócić na Monte, stamtąd zjechać na wiklinowych saniach i dostać się w okolice miejsca startowego taksówką. My wybraliśmy trochę inny wariant. Jednego dnia pojechaliśmy do Ogrodu Botanicznego samochodem, a innego wjechaliśmy kolejką na Monte i zjechaliśmy saniami.

5 uwag do wpisu “Madera. Cała ta wyspa jest jak ogród botaniczny

  1. Dzień dobry.

    Wspaniałe miejsce moim zdaniem. Jeszcze nie miałem okazji być na żadnej innej wyspie niż na Krecie i Santorini. Może w przyszłości uda się w tamte okolice się udać. Kto wie. 🙂

    Zapraszam do siebie.
    Pozdrawiam!

    Polubienie

  2. Powiem Ci, że ja przeludnienia nie czułam – chociaż owszem, Funchal to nie jest wioska zagubiona w górach. Przewodniczka (Polka z moich okolic), która tam mieszka już wiele lat, również nie narzekała, wręcz przeciwnie. 🙂
    Wiem, że w Funchal są dwa ogrody botaniczne – jeden, Ogród Tropikalny, jest na Monte, i jego też mogę polecić, ma nie tylko maderskie rośliny (jakby komuś nie wystarczały :)). Ale sanie mnie nie skusiły, wolałam kolejkę w obie strony. 🙂
    A maderską przyrodą i ja byłam zafascynowana. 🙂

    Polubienie

    • Myślę, że może być tak, że my jako Polacy jesteśmy dosyć przyzwyczajeni do gęstej zabudowy i sporego zagęszczenia ludzi, ale u nas to mniejszy problem niż na wyspie, gdzie już prawie każdy skrawek ziemi nadającej się do postawienia domu jest zajęty. 🙂

      Zastanawiałam się nad Ogrodem Tropikalnym, on też wydawał się bardzo ciekawy, ale stwierdziłam, że nasz czas jest trochę za bardzo ograniczony na obydwa. Zresztą z tego co wiem na Maderze bardzo polubiono tradycję zakładania ogrodów i oprócz tych dwóch jest tam jeszcze kilka innych. 🙂

      Pozdrowienia!

      Polubienie

Odpowiedz na katasza Anuluj pisanie odpowiedzi

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s