Podsumowania: 2021

Czas na podsumowania jest chyba moim ulubionym w roku, mogłabym zaczynać już na początku grudnia – przypominać sobie miejsca, w których byłam, odtwarzać niezrealizowane plany (przy okazji wyrzucając część do kosza) i planować kolejne wyjazdy. 2021 wspomina mi się całkiem nieźle: było górsko, udało nam się też odwiedzić kilka miast i wreszcie uruchomiłam ten blog. Tyle jednym zdaniem, teraz zapraszam na trochę dłuższe podsumowanie.

Trzy książki o górach, które dobrze się czyta

W tematach górskich prawie wszystko było dla mnie w tym roku nowością, dlatego wybierając książki, od których chciałabym zacząć, postawiłam na te naj-. Pierwsza najczęściej pojawiała się w rekomendacjach moich znajomych („TOPR. Żeby inni mogli przeżyć”), druga jest o najsłynniejszym polskim himalaiście („Kukuczka”), a trzecia o jedynej kobiecie, którą kojarzyłam z tematem, czyli o Wandzie Rutkiewicz – kontynuując z tym naszym naj- musiałabym chyba napisać, że była najpierwszą Europejką na Evereście („Na jednej linie”). Zapowiadało się dobrze i od razu mogę napisać, że tak właśnie było.