Porto. Subiektywnie najciekawsze miasto Portugalii

Tak sobie myślę, że Porto jest trochę jak Kraków. To wrażenie mocno subiektywne, ale chyba chodzi o to, że życie toczy się tutaj trochę wolniej niż w stolicy. Czuć tu też dość mocno – a właściwie słychać – artystyczny klimat, bo w centrum na każdym rogu można się natknąć na ulicznych artystów, którzy są po prostu rewelacyjni. Charakter miasta tworzą też budynki i pod tym względem estetyka Porto leży mi bardziej niż na przykład ta lizbońska, ale i to jest kwestią gustu. Zostańmy więc przy stwierdzeniu, że nie ma na to obiektywnych dowodów, ale moim zdaniem Porto to najciekawsze miasto Portugalii.

Wrocław i Jarmark Bożonarodzeniowy. Dla tych, którzy bardzo lubią święta

Latem we Wrocławiu najbardziej lubię okolice Fontanny Multimedialnej i Pergoli, dlatego zimą inaczej patrzy mi się na to miasto. Zimą chyba wszyscy (albo przynajmniej większość osób) przyjeżdżają tutaj z myślą o Jarmarku Bożonarodzeniowym. Niesamowite jest dla mnie to jaką cieszy się on popularnością. Do tej pory dziwiłam się z odległości kilkuset kilometrów, w tym roku wybieramy się do Wrocławia na weekend, żeby poczuć ten klimat. A na miejscu oczywiście tłumy. Nie tylko w środku dnia, ale też wieczorem i w nocy. Jest może i trochę kiczowato, ale jest też i grzane wino albo churrosy.