Podsumowania: 2021

Czas na podsumowania jest chyba moim ulubionym w roku, mogłabym zaczynać już na początku grudnia – przypominać sobie miejsca, w których byłam, odtwarzać niezrealizowane plany (przy okazji wyrzucając część do kosza) i planować kolejne wyjazdy. 2021 wspomina mi się całkiem nieźle: było górsko, udało nam się też odwiedzić kilka miast i wreszcie uruchomiłam ten blog. Tyle jednym zdaniem, teraz zapraszam na trochę dłuższe podsumowanie.